W zdrowym ciele, zdrowy duch
We współczesnym świecie łatwo da się zauważyć ciągle wzrastającą troskę o zdrowie. W skrajnych przypadkach może ona stać się niemal bożkiem, wokół którego obraca się i któremu podporządkowuje się cała rzeczywistość. Piękno i smukła sylwetka, dla niektórych ludzi, wydają się być najwyższymi celami. Gabinety piękności rozwijają się jak grzyby po deszczu, a liczba sprzedawanych lekarstw ciągle rośnie. Podobno Polska jest aktualnie bardzo dobrym gruntem dla rozwoju różnych koncernów farmaceutycznych. Wystarczy tylko obejrzeć kilka reklam w telewizji i zwrócić uwagę, ile spośród nich jest promowaniem lekarstw. Niewątpliwie zarówno lekarstwa jak i wizyta u lekarza są w wielu przypadkach koniecznością i nie można ich zastąpić niczym innym.
Są jednak sposoby i dary Pana Boga, aby zatroszczyć się o swoje zdrowie i uniknąć niektórych schorzeń lub pozbyć się ich, gdy się pojawią. Jak więc wspierać zdrowie dostępnymi, choćby na wiejskiej łące, metodami oraz środkami Pana Boga?
Bardzo ważne jest odżywianie. Słyszymy czasem, że „samochód kiepsko jedzie, bo ma wlane słabe paliwo”. Podobnie jest z naszym organizmem. Będzie tak funkcjonował, jaki będzie otrzymywał pokarm. Nie chodzi tu o wyszukane i skomplikowane dania. Zwykle najzdrowsze jest to, co najprostsze. Przykładem są tu mnisi – asceci, którzy jedząc prosto i często poszcząc, wchodzili w głęboką relację z Bogiem. Mówili bowiem: „Lekkie ciało szybciej wznosi się do Stwórcy”. Ważne, aby korzystać z tego, co dają nam polskie pola w określonej porze roku. W tym jesiennym okresie warto często sięgać po różnego rodzaju kasze, spośród których uprzywilejowane miejsce powinna zajmować przez wielu zapomniana kasza jaglana.
W okresie zimowym i wiosennym pożyteczne więc staje się ciepłe jedzenie, zwłaszcza rano, kiedy nabieramy siły na cały dzień. Do obiadu niech w tym czasie nie braknie ciepłych, gotowanych surówek, które są lekkostrawne i rozgrzewają wyziębnięty organizm. Delikatną kolację należy jeść nie później niż dwie godziny przed snem. Podczas snu organizm odpoczywa, a przy tym i metabolizm odbywa się wolniej. W związku z tym nie ma się co dziwić, że przybywa kilogramów, gdy ostatnią kanapkę spożywa się w drodze do łóżka. W tym okresie można również polecić popijanie w różnych porach dnia rozgrzewającej, oczyszczającej i dodającej energii herbatki ze zmieszanych ziół macierzanki i majeranku (dwie łyżeczki suszu na szklankę wrzątku, zaparzać 10-15 minut pod przykryciem).
Nie wolno również zapominać o ruchu. Poprawia on nie tylko kondycję ciała, ale i ducha. Spacer, bieganie i inne formy spędzania czasu na świeżym powietrzu niech wejdą nam w krew i staną się częścią codzienności.
„W zdrowym ciele, zdrowy duch”.
Baszta Effatha – Psychologia i Duchowość

